Tag Archives: The Ex

The Ex – pierwotna siła sztuki

18 Maj

Dobiega końca polska część trasy koncertowej The Ex. Istnieją projekty studyjne, które nie wychodzą na scenę, albo robią to niezwykle rzadko. Istnieją projekty, które, aby wyjść na scenę muszą dokonać daleko idących przearanżowań swojej muzyki. Istnieją również zespoły, które normalnie koncertują, ale przy tym po prostu odgrywają materiał z płyt.

Oczywiście, The Ex nie należy do żadnej z tych kategorii. Płyt Exów słucha się bardzo dobrze, ale… Po tym jak było się na ich koncercie to już nie są te same płyty. Zamieniają się w ledwie zaznaczone, materialne ślady pomagające uruchomić na nowo, albo przynajmniej przypomnieć sobie stan ciała i ducha z koncertu. Brzmienie Exów na koncercie to coś, czego nie da się podrobić w domu, nawet płosząc głośnością sąsiadów. Dopiero koncert pozwala zrozumieć, dlaczego określenie, że Ex grają jak rozpędzony pociąg jest trafne. Niezwykła i niezwykle bujająca motoryka, bardzo przejrzysty dźwięk. Brudy  i hałasy wydobywane z gitary Tierrego zwiększają muzyczność, a nie zmniejszają. Perkusja Katheriny zamiast zestawem do stukania staje się złożonym kluczem do nakręcania słuchaczy. Żeby było dziwniej, obecnie zespół gra bez gitary basowej, zamiast tego są dwie gitary zwykłe i jedna barytonowa (a czasami trzy zwykłe).

W jednym z wywiadów Andy Moor przyznał, że zmiany nośnikowo technologiczno mp3-owe spowodowały, że sprzedaje się teraz znacznie mniej płyt The Ex niż kiedyś i że to oznacza, że jednak głównym polem działania zespołu jest granie dla ludzi, a nie nagrywanie w studio. To ciągnąc dalej w tę stronę, można powiedzieć, że The Ex byliby późnonowoczesnymi pieśniarzami, którzy nie tyle w duchu (czysto)modernistycznym wywołują wrażenia estetyczne przez tworzenie pewnych dzieł sztuki. Są za to sklejonymi ze słuchaczami muzykami, pieśniarzami, czy poetami (w sensie Havelocka), którzy w bezpośrednim spotkaniu wywołują niezwykłe stany ciała i ducha. Jak dla mnie pierwotna moc i źródło sztuki.

To jeszcze coś do posłuchania i pooglądania. Materiał rejestrował(a) i edytował(a) Flashmama i wydaje mi się, że jest średnio lepszy niż inne filmiki youtubowe. Tylko, pamiętajcie, że oglądanie to baaaardzo nie to samo, co uczestniczenie:

I chociaż nie wierzę, żeby na tego bloga zajrzał ktoś, kto o The Ex nie słyszał, to na wszelki wypadek klasyk (State of Shock) do posłuchania:

To jeszcze drobny edit. Właśnie odkryłem, że zespół (mam nadzieję, jeśli okaże się, że jest inaczej usunę to, co poniżej) udostępnił ostatnią płytę na Soundcloudzie. Nie ma to jak walnąć sobie płytkę z kolumn (jeśli akurat nie ma koncertu pod ręką :)), ale może kogoś przekona to, co poniżej, by sięgnąć po więcej: