Tag Archives: Pure

Hipoteza Duhema-Quine’a i bieganie z głośnikami

12 Mar

Szybkie uzupełnienie do ostatniego wpisu.

Przepiąłem wzmacniacze, NAD poszedł do Tonsili i kolumny nabrały nowego życia – pojawiło się więcej dźwięków, brzmienia nabrały barw, zaczęło słuchać się z przyjemnością. Wygląda na to, że jednak głównym psujem był wzmak CA. Aż zastanawiam się, czy mu się w środku jakaś buba nie zrobiła. Teraz psuje Wharfedale (które jednak lepiej sobie z tym radzą niż Tonsile). Okazało się nawet, że CA był odpowiedzialny za opisane w poprzedniej notce irytujące różnice w głośności.

Niestety, nie jest tak, że wszystko zrobiło się idealne. Ograniczenia słychać w Tonsilach nadal – wciąż na gęstych płytach potrafią się dusić. Ale może więcej po dłuższym słuchaniu w tej konfiguracji.

Mimo prób z przepinaniem i porównywaniem, jednak okazało się, że zestawiałem dwa tory, a nie dwa „klocki” (cztery właściwie, po dwa razy po dwie kolumny). To taka praktyczna wersja hipotezy Duhema-Quine’a dla sprzęciarzy. Dopiero co wyszła wspólna, bardzo fajna, płyta:

Reklamy