Tag Archives: Demonszy

Duchy po ciemku i z bisem

19 Sty

DemonszyNo i fajne było wywoływanie dźwiękowych duchów. Podobno na trzy walkmany, jedno pianino i dużo innych okablowanych elektryczności. Piękne, skwierczące i pykające pętle szumowe, które uprzytulniały całość. Nieustannie właściwie obecna jakaś rudymentarna melodia, loopy pianinkowe o powykręcanych brzmieniach. Po ciemku, tylko przy latareczce roboczej i zielonym migotaniu lampek mózgów elektronowych. A na koniec miła niespodzianka – bis zaimprowizowany na miejscu.

Wywoływane duszki okazały się idealną kompanią na ciepłe wnętrze, gdy na dworze robiło się coraz mroźniej (pewnie poniżej 10). A do tego okazały się swojskie, miłe w obejściu, jak słowiańskie diabełki co to tylko psocić czasami lubią. A muzycznie/estetycznie gdzieś w wirtualnej przestrzeni, w której Disintegration Loops Basinskiego spotykają ostatnią kasetkę Lutto Lento (o duchu gór).

 

Wirtualny seans:

http://demonszy.bandcamp.com/album/domofon

Reklamy