O

Poganiani przez nieustające kulturowe przyspieszenie, zalewani hałasem, dręczenie przez ciągły brak czasu i stosownych okoliczności, wpadamy w dziurę pomiędzy ulotnymi dźwiękami, a ich materialnymi nośnikami. I fascynując się muzyką, zawsze zostajemy po trosze fetyszystami, wielbiącymi barwne winyle, kolorowe digipaki, czy wymuskane kasety. Pisanie o muzyce też jest formą jej fetyszyzowania i fetyszyzowania jej fetyszy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: